niedziela, 9 lipca 2017

Miłe złego początki...

... lecz koniec żałosny.

Oto cała prawda o kosmetykach obiecujących cuda. Kuszące opakowanie i profesjonalny opis zachęcają do zakupu. Zwykle idziesz do drogerii po jeden szampon, a wychodzisz z trzema stylizatorami. Wkrótce wszystkie upychasz głębiej na półce, bo żal wyrzucić, choć używać się nie da.

Dlaczego i jak nie iść na łatwiznę. Zapraszam!

Lista najczęściej popełnianych błędów i ich opłakany ostateczny efekt.
Jeśli przez to przechodzisz albo przejść nie chcesz, lepiej zastosuj się do rad ;)






4 GRZECHY GŁÓWNE

Pośpiech
Zwykle usiłujemy sobie ułatwić życie i zrobić jak najwięcej w najkrótszym czasie. Efektem takiego postępowania są klasyczne problemy z włosami i skórą głowy.

1. Tylko odżywka bez spłukiwania
Bez równowagi pielęgnacyjnej

Pomijanie odżywki do spłukiwania czy regularnego stosowania maski ma swoje następstwa, więc próbujesz im zapobiegać, stosując wyłącznie odżywkę bez spłukiwania.

Początkowo wszystko wygląda świetnie. Włosy są wygładzone, łatwiej je ułożyć, czas pracy nad włosami ulega znacznemu skróceniu. Ale, im dłużej to trwa, tym gorzej. Z czasem stają się matowe, przesuszone, twarde, kruszą się na końcach.


  • Dlaczego tak się dzieje?

Większość profesjonalnych, czy tych droższych, odżywek bez spłukiwania oparta jest na proteinach. Powodują nadmierne utwardzenie włosa.

Jeśli jest to keratyna, i dodatkowo za każdym razem włosy stylizujesz na gorąco, ulega ona silnemu wprasowaniu i nadbudowaniu w strukturze włosa. Ten z czasem staje się kruchy, bo zbyt sztywny.



Odżywki bez spłukiwania oraz klasyczne stylizatory zwykle zawierają sporo alkoholu, wymuszają automatycznie użycie suszarki. Alkohol odparuje bez szkody, ale Ty nie oprzesz się dodatkowej potrzebie wymodelowania włosów na szczotce czy przy użyciu prostownicy. I tak za każdym razem...
Po kilku miesiącach regularnej współpracy włosowej

  • Co dalej?

Wprowadź równowagę do Twojej pielęgnacji.

Zwiększ podaż kosmetyków emolientowych - tłustych.

Jeśli nie jesteś pewna, jaką maskę wybrać, dodaj do dowolnej posiadanej parę kropel oleju na porcję.

Nie rezygnuj kompletnie z protein, ale zastąp je czymś lżejszym - proteinami jedwabnymi, owsianymi czy pszenicznymi.

Keratynę stosuj rzadko, co parę tygodni.










2. Tylko szampon do włosów farbowanych

Stosowanie wyłącznie obciążającego szamponu sprawia, że włosy tracą objętość. Skóra zaczyna się intensywnie przetłuszczać i zaraz po myciu wciąż wyglądają nieświeżo. Co prawda, delikatne czy zniszczone włosy łatwiej po nim rozczesać, ale możesz zwiększyć ich wypadanie.

  • Dlaczego tak się dzieje?

Szampony do włosów farbowanych zawierają w składzie silikony, które powlekają włos i go obciążają. Pokrywają skórę głowy cienką drażniącą warstwą, stąd często pojawiający się łojotok.

Zwykle są to szampony o niskim pH, mocno zakwaszające, zawierające kwasy owocowe czy kwa mlekowy. Powoduje to skurczenie łuski włosa i przy włosach delikatnych jego "przyplaśnięcie" :)

  • Co dalej?

Zmieniaj od czasu do czasu szampon na bardziej oczyszczający!

Możesz wybrać przeciwłupieżowy - oczyścisz je intensywnie, albo do włosów przetłuszczających się - oczyszczenie będzie delikatniejsze.



3. Tylko suszenie - unikanie stylizatora


W trakcie pracy nad falami ^^
Akcja wizerunkowa.
Nie możesz suszyć włosów bez zastosowania kosmetyku stylizującego. Szczególnie, jeśli nie jesteś posiadaczką włosów idealnych.

Jednym potrzebne jest ostateczne wygładzenie, innym kosmetyk ułatwiający modelowanie fal albo zwiększający objętość.

Zawsze jest to też zabezpieczenie przed cieplejszym powietrzem suszarki, modelowaniem na szczotce czy po prostu urazami mechanicznymi między jednym myciem a drugim.

Wybierz kosmetyk treściwy, bez alkoholu. Dobrze dobrany pozwoli wysuszyć włosy bez dodatkowego nakładu pracy.

Lakieru używaj wyjątkowo. Jeśli musisz go zastosować, pamiętaj by umyć potem dokładnie dwukrotnie włosy szamponem na bazie kwasu salicylowego - dobrze rozpuści zalegające resztki stylizatora. I nie żałuj im zakwaszającej maski.









4. "Muszę coś zrobić teraz"!
Niedobrze wychodzi też poprawienie sobie humoru na szybko... Gdy Twój fryzjer nie ma czasu..



Choć i to może się dobrze skończyć :))







Zgubny perfekcjonizm


Włosy idealne..
Prawie naturalne, naniosłam delikatne refleksy ^^
1. Za dużo kosmetyków naraz
I pianka, i żel, i jedwab, i krem do loków... Nie ma szans. To nie będzie wyglądać dobrze. Zastosuj tylko jeden. Też nie jest dobrze? To znaczy, że typ kosmetyku nie jest trafiony. Piankę zmień na żel i na odwrót. Krem do loków zamień na odżywkę bez spłukiwania w kremie - i na odwrót.


2. Nadużywanie środków do modelowania
Wszystko naraz i to jeszcze niby oszczędzając czas. Najczęściej popełniany błąd: odżywka bez spłukiwania, a na to mgiełka wygładzająca i jeszcze spray prostujący i jedwab, i olejek... Używaj, ale nie razem, raz jedno, raz drugie.

Zapętliłaś się szukając idealnej pielęgnacji? Zacznij od stosowania tych kosmetyków wybiórczo, łatwiej Ci będzie ocenić, które z nich działają pozytywnie, a które nie.

Zdrowsze włosy, to włosy wymagające mniej zachodu.




3. Za dużo suszarki i prostownicy
Suszarka wcale zła nie jest, ale już najcieplejszy nawiew i zgrzewanie na szczotce tak.
Prostownica raz na jakiś czas, ale nadużywana dramatycznie niszczy włosy.

Na rynku pojawiły się prostownice z parą, keratynowymi płytkami. Są delikatniejsze dla włosów niż te tradycyjne, ale co 200 stopni, to 200 stopni. Jeśli już MUSISZ, to lepiej 160 stopni i parę pociągnięć, niż 1 na 230... Nie wierzysz? Spróbuj użyć rozżarzonego żelazka na swojej ulubionej delikatnej sukience :| Tylko jedno pociągnięcie... O.o
Tak. Ta pani tamtej pani prasuje włosy.


Lenistwo
1. Brak czesania
Na brak czesania mogą sobie pozwolić tylko posiadaczki bardzo zadbanych włosów - kręconych. Wszystkie inne czesać należy przed myciem: delikatne fale lub proste. Jeżeli masz z tym kłopot, rozplątuj je na mokro na odżywce lub masce.

Brak czesania powoduje powstawanie kołtunów, których rozczesanie zwykle nie jest możliwe bez wyszarpania dużej ilości włosów i zniszczenia rozplątywaniem tych, które trzymają się głowy..

2. Brak stosowania maski czy odżywki
Bez odżywiania włosy tracą elastyczność i budulec. Stają się nijakie i szybko się niszczą.

3. Niedokładne spłukiwanie
Dotyczy spłukiwania szamponu i odżywki/maski. Niedopłukiwanie szamponu sprzyja dolegliwościom skóry głowy i kruszeniu końcówek.

Nie pień końcówek szamponem niczym praczka. Włosy są delikatniejsze niż skarpety.


Niewiedza

Podstawowa sprawa - czytaj składy kosmetyków - ze zrozumieniem. Niekoniecznie opis producenta. Jest uniwersalny, jednak wcale nie musi się sprawdzić na Twoich włosach. Nawet niewielkie rozeznanie w temacie może pomóc uniknąć rozczarowania.

Za przykład niech posłużą następujące kosmetyki.


PRZYKŁAD 1
Czytanie tylko głównego opisu nie zawsze wychodzi na dobre.
Poniżej lakier do włosów i płyn do włosów z firmy Loton.
Niby świetnie. Jedno do jednego, drugie do drugiego.

Ale. Porównajcie składy obu.
Są identyczne?


Niemalże. Jedno ma wodę w składzie na drugim miejscu, a drugie na pierwszym.
Lewy kosmetyk jest suchszy.

Jeśli rozpylisz lakier z tej serii na mokre włosy, uzyskasz działanie płynu, bo go rozcieńczysz.
Płyn zastosowany jako lakier da delikatniejszy efekt.

Bądź świadoma, co kupujesz.

PRZYKŁAD 2
Na przetłuszczające się włosy szampon przeciwłupieżowy czy cytrusowy?

Poniżej szampony firmy Tesco Pro.
Naprawdę ciekawe składowo i tanie. Sprawdzą się przy lekkich łupieżach i łojotokach.
Spora ilość pirytionianu cynku - zlikwidują świąd, przez zawartość mentholu dają odczucie świeżości, niewielka ilość wody utlenionej odkaża skórę i skutecznie czyści z łoju mieszki i włosy.

Tylko, który wybrać?

Po lewej Antidandruff citrus,
po prawej Antidandruff classic.

Jeśli wpatrzymy się w skład, zauważymy, że Citrus zawiera glikol propylenowy i wyciąg z limonki 
a classic w tym samym miejscu składu kwas cytrynowy.
Z tego wniosek, że Citrus jest... delikatniejszy dla skóry głowy a classic mocniejszy.
A wydawałoby się, że powinno być na odwrót.




Będąc w Tesco, nie omieszkałam obejrzeć odżywek.
Z ogromnym zaskoczeniem musiałam stwierdzić, że są składowo bardzo proste 
i... bardzo dobre!

Kosztują parę groszy a są treściwe. I to nie jest kryptoreklama.
Sama byłam zaskoczona.

Tesco Pro Aloes zawiera proste substancje natłuszczające i aloes, 
Tesco Pro Cranberry - żurawinowa: wyciąg z żurawiny i olejek arganowy,
Colour Protect olejek migdałowy i proteiny ryżowe. 

Poniżej Tesco Pro Repair z olejkiem migdałowym i natłuszczającym cholesterolem.

Wszystkie Tesco Pro są dobre składowo, ale każda ma działanie zmiękczające.
Zbyt miękkie włosy poddane zmiękczaniu będą się puszyć.
Zatroszcz się o dostarczenie włosom keratyny raz w tygodniu
przy tak intensywnie zmiękczającej pielęgancji.


Na koniec 


A kiedy Ci to ujdzie "na sucho"? Gdy znajdziesz błąd w swojej pielęgnacji i go naprawisz ^^


PRZED
Za mało protein i za mało emolientów, wyłączne nawilżanie.


PO dwufazowej pielęgnacji
Odżywka nr 1 Kallos czekolada pod sauną 10 minut
Odżywka nr 2 Look Expert Makro

Też się zdziwiłam ^^



----------------------
Pięknych włosów!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz